

Warta Poznań bezlitośnie obeszła się w 22. kolejce z Koroną Kielce. W roli gospodarza ograła rywali z województwa świętokrzyskiego aż 5:1. To jej pierwsze spotkanie w XXI wieku w najwyższej polskiej lidze, w którym strzeliła więcej niż 4 gole.
Do tej pory Warta Poznań słynęła głównie ze znakomitej defensywy. Przez cały sezon Zieloni dopuścili przeciwników jedynie do 70 strzałów celnych, czyli średnio 3,18/mecz. To drugi najlepszy rezultat w stawce za Rakowem Częstochowa. Przy czym za 10 ostatnich spotkań ten rezultat wynosi tylko 2,9/mecz i tylko raz w tym okresie rywalowi udało się posłać więcej niż cztery próby w światło bramki. Od 16. do 21. kolejki tylko jeden z siedmiu straconych przezeń goli miał xG poniżej 0,3 (dwa poniżej 0,5). Więc bramkarze Warciarzy kapitulowali już naprawdę w dość trudnych okolicznościach. W starciu z Koroną Kielce ekipa Dawida Szulczka zaprezentowała jednak swoje nowe oblicze.
Już w 8. minucie Konrad Matuszewski dośrodkował z rzutu rożnego, a Jewgienij Szykawka przez pomyłkę skierował piłkę do siatki. Do końca I połowy jeszcze Jan Grzesik oraz Miłosz Szczepański zdołali podwyższyć prowadzenia. Po przerwie natomiast drugi z nich przypieczętował dublet. Pomocnik ten w czterech z pięciu ostatnich występów notował punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Do tego dochodzi jeszcze kluczowe podanie przy samobóju Milana Rundicia z Rakowa Częstochowa. Finalnie pokaz strzelecki ze strony Warciarzy zakończył zaś Robert Ivanov. Korona Kielce tylko w doliczonym czasie zdołała zmniejszyć rozmiary porażki. Ostateczny wynik zapisany w protokole meczowym to 5:1 dla gospodarzy.
Od powrotu do Ekstraklasy w 2020 roku Warta Poznań dwukrotnie strzelała przeciwnikom cztery gole (4:0 z Górnikiem Łęczna na wyjeździe - 6 sierpnia 2021 i 4:0 z KGHM Zagłębiem Lubin na wyjeździe - 18 marca 2022). Również w dwóch sezonach spędzonych w elicie w latach 90. (1993/1994 i 1994/1995) ta bariera nie została przełamana. Trzeba więc cofnąć się do jeszcze odleglejszych czasów, aby znaleźć poprzednie starcie z pięcioma trafieniami w Ekstraklasie. Czas biegł tu od 7 sierpnia 1948 roku, gdy pokonali 5:1 Rymer Rybnik (Niedobczyce). Między dwoma kolejnymi spotkaniami z pięcioma bramkami zdobytymi Warty w najwyższej lidze upłynęły zatem 74 lata 203 dni.
Jednocześnie pierwszy raz od 24 września 1950 roku strzeliła więcej niż 3 gole jako gospodarz na tym szczeblu. W samym sezonie 2022/2023 przed nią powyżej 4 goli strzelały: Raków Częstochowa (7:1 z Wisłą Płock u siebie), a także Legia Warszawa (5:2 na wyjeździe z Jagiellonią Białystok). Od przerwy zimowej Warta została z kolei pierwszą ekipą z więcej niż trzema zdobytymi bramkami. To w ogóle około 5% wszystkich trafień odnotowanych w Ekstraklasie w 2023 roku.
W całej trwającej edycji dorobek uzyskany w Warty zdobyty w minioną sobotę stanowi aż 19,2% ich rezultatu strzeleckiego. Przeciwko Koronie Kielce pokazali wyjątkową skuteczność. Oddali bowiem 10 strzałów, czyli 40% z nich sięgnęło celu (odliczając samobój Szykawki). Jeśli chodzi o strzały celne to wykorzystali 4 z 7 okazji. Nie zmarnowali żadnej sytuacji o xG powyżej 0,2. Ze wszystkich prób wykonanych w polu karnym rywala chybił zaś tylko Jan Grzesik w 70. minucie. Obecnie Warta Poznań ma też najdłuższą serię ze zdobytą bramką ze wszystkich ekip w stawce (7 meczów z rzędu).