

Szczelna defensywa i bezlitosna ofensywa przepisem na sukces w europejskich pucharach. Potwierdził to Lech Poznań, który trudny dwumecz z wicemistrzem Norwegii, Bodo/Glimt, zakończył zwycięstwem bez straty gola. Bezbramkowy remis w pierwszym spotkaniu sprawił, że Kolejorz znalazł się w komfortowej sytuacji, walcząc o awans przed własną publicznością. Niemniej jednak starcie z rywalem tej klasy nie należało do najłatwiejszych i tym bardziej należy docenić kunszt strzelecki Mikaela Ishaka. Kapitan Lecha Poznań pozostaje w walce o koronę króla strzelców, mając na koncie pięć trafień w bieżącej edycji Ligi Konferencji Europy (o jedno mniej niż aktualny lider, Luka Jović). Gol Szweda z 63. minuty wprawił w zachwyt polskich kibiców, ponieważ przypieczętował awans do kolejnej rundy i kontynuację pięknej przygody na arenie międzynarodowej.
Sukces Kolejorza robi jeszcze większe wrażenie, biorąc pod uwagę, że od sezonu 1990/1991 żadna polska drużyna nie wygrała wiosną dwumeczu, premiującego grą w 1/8 finału europejskiego pucharu. Poprzednio udało się to Legii Warszawa, która 32 lata temu dotarła aż do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów, w którym zmierzyła się z wielkim Manchesterem United. W kolejnych latach polskie zespoły również świętowały sukcesy na arenie międzynarodowej, ale nie uwzględniały one wiosennego awansu do 1/8 finału, co udało się Lechowi Poznań w bieżących rozgrywkach.

Doskonałe wyniki podopiecznych Johna van den Broma w europejskich pucharach mają istotne przełożenie na ranking krajowy UEFA. Między innymi dzięki imponującym wynikom Lecha Poznań, Polska awansowała na 27. miejsce, wyprzedzając Słowację. Europejski sen Kolejorza trwa dalej, więc wciąż możemy liczyć na zajęcie wyższych pozycji. Gdyby Kolejorz zdołał awansować do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy, moglibyśmy liczyć na przeskoczenie Bułgarii i Rumunii. W najlepszym wypadku Polska zajęłaby nawet 24. miejsce, które może być znaczące w kontekście sezonu 2024/25.
Piątkowe losowanie przyniosło Lechowi rywala ze Szwecji. W 1/8 finału Ligi Konferencji Europy mistrzowie Polski zmierzą się z Djurgardens IF. Były klub Jespera Karlstroma to pierwszy rywal klubów Ekstraklasy w europejskich pucharach w historii (20.09.1955 - Djurgarden 0:0 Gwardia Warszawa). Wicemistrzowie Szwecji wygrali swoją grupę w bieżącej edycji LKE. Pierwsze spotkanie odbędzie się 9 marca na stadionie Kolejorza. Rewanż zaplanowany jest siedem dni później, czyli 16 marca.