W Krakowie liczyliśmy na nawet 7 goli, ale finalnie… nie padł żaden. Wszystko to zasługa dobrej postawy w defensywie.
W rundzie jesiennej po szalonym meczu Jagiellonia pokonała Cracovię 5:2. W każdym z 5 ostatnich starć między nimi padały co najmniej 4 bramki, więc kibice liczyli na prawdziwy festiwal. Nie dopuścił jednak do tego ani notujący swoje 9. czyste konto w 17 meczach Sebastian Madejski, ani Sławomir Abramowicz z Jagiellonii. Golkiper Pasów zatrzymał Afimico Pululu, który miał za sobą najdłuższą trwającą serię z golem strzelonym (3 spotkania z rzędu).
