PKO Ekstraklasa

beta
PKO BP Ekstraklasa Blog

Wydarzenie 10. kolejki: Portugalczyk jak wino

Autor:Wojciech Bajak,
poniedziałek, 19.09.2022

Niezastąpiony jest w Lechii Gdańsk Flavio Paixao. Portugalski napastnik w tę sobotę zanotował dublet i zapisał na swoim koncie kolejną partię osiągnięć oraz rekordów.

SPOTKAJMY SIĘ #NASTADIONIE | Ekstraklasa

Portugalskie wino to według znawców tematu jeden z najlepszych gatunków tego trunku. A podobno "wino, czym starsze, tym lepsze". Prawdziwość owego powiedzenia i ojczyznę wytrawnego napoju w Ekstraklasie łączy zaś najbardziej przekonująco Flavio Paixao. Przybysz rodem z Półwyspu Iberyjskiego w dzień po 10. kolejce sezonu 2022/2023 kończy już 38 lat. Nie przeszkadza mu to jednak w przesuwaniu kolejnych barier w rozmaitych klasyfikacjach. Udowodnił to w minioną sobotę w trakcie rywalizacji z Jagiellonią Białystok, gdy zanotował dublet. 

Dwukrotnie to właśnie weteran doprowadził Lechię Gdańsk do wyrównania stanu meczu przeciwko Dumie Podlasia. Najpierw w 52. minucie doskonale znalazł puste miejsce w polu karnym i po podaniu od Jarosława Kubickiego, płaskim strzałem pokonał Zlatana Alomerovicia. Mniej więcej 20 minut później znów znalazł sposób na tego golkipera. Tym razem skutecznie wyegzekwował rzut karny. Futbolówka odbiła się jeszcze od wewnętrznej strony słupka i zatrzymała w sieciach bramki przeciwników. 

Dla Paixao to już 104. i 105. trafienie w karierze na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Dzięki temu przedostał się z 27. na 24. miejsce na liście najlepszych strzelców w historii piłkarskich mistrzostw Polski. Ta druga bramka pozwoliła mu wyprzedzić w owym zestawieniu Wacława Kuchara, Eugeniusza Fabera i Marka Koniarka*. Również 24. pozycję zajmuje w samej klasyfikacji najbardziej bramkostrzelnych zawodników Ekstraklasy. Do następnego, Eugeniusza Lercha, brakuje mu obecnie dwóch trafień. 

Symboliczne, że Portugalczyk dokonał tego akurat w starciu z Jagiellonią. Przeciwko białostoczanom uzyskał też bowiem swoje premierowe trafienie w historii występów na tym szczeblu. Wtedy jeszcze był jednak piłkarzem Śląska Wrocław. W samej Lechii Gdańsk zanotował już swoje 80. i 81. strzały posłane w sieci przeciwnika w najwyższej polskiej lidze. To oczywiście najlepszy rezultat w historii Lwów Północy. Z obecnych klubów najwyższego szczebla bardziej bramkostrzelnymi rekordzistami mogą pochwalić się jedynie: Legia Warszawa (Lucjan Brychczy - 182), Górnik Zabrze (Włodzimierz Lubański - 155), Lech Poznań (Teodor Anioła - 138) Warta Poznań (Fryderyk Scherfke - 134), PGE FKS Stal Mielec (Grzegorz Lato - 111) i Pogoń Szczecin (Leszek Wolski - 88). Tylko w bieżącej edycji zmagań należy do niego dokładnie połowa (4 z 8) wszystkich goli Lechistów. W rejestrze piętnastu ostatnich bramek tej ekipy on figuruje zaś siedmiokrotnie.

Nie było również w całym XXI wieku równie wiekowego autora dubletu co Flavio Paixao przeciwko Jagiellonii Białystok. Portugalczyk był wówczas 48 godzin przed swymi 38. urodzinami. Dzięki temu wyprzedził dotychczasowego rekordzistę - Jacka Trzeciaka z Polonii Bytom. Gracz ten liczył sobie 37 lat 259 dni, gdy we wrześniu 2009 roku pokonał dwukrotnie golkipera Piasta Gliwice. Napastnik Lechii Gdańsk w ten sposób został także w ogóle jedynym piłkarzem w historii Ekstraklasy, z trzycyfrową liczbą goli strzelonych po 30. urodzinach! Blisko tego progu byli już: legendarny Henryk Reyman i Marcin Robak, ostatecznie jednak zatrzymali się na 97 i 94 trafieniach.


* - skorzystano z danych zawartych w publikacjach wydawnictwa GiA

2022 © Ekstraklasa SA
Wszystkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności
PKO Ekstraklasa

Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu.