Lech Poznań obronił mistrzostwo Polski, Górnik Zabrze wrócił na wielką scenę z miejscem w eliminacjach Ligi Mistrzów, Jagiellonia znów zameldowała się na podium, a końcówka tabeli przyniosła dramat Lechii Gdańsk. Sezon 2025/2026 PKO Bank Polski Ekstraklasy był jednym z najbardziej nieprzewidywalnych w ostatnich latach – z ciasną czołówką, rekordami indywidualnymi i frekwencją, która znów potwierdziła, że liga żyje pełnymi trybunami.
W sezonie 2024/2025 PKO Bank Polski Ekstraklasy mistrz Polski uzbierał łącznie 70 punktów, a różnica pomiędzy ostatnim miejscem na podium a najwyższą pozycją z grupy spadkowej wynosiła 30 punktów. Sytuacja zupełnie inaczej wyglądała w zakończonej właśnie edycji rozgrywek – mistrz finiszował z dorobkiem 60 punktów, zaś różnica między brązowym medalistą a najlepszym spadkowiczem to już 18 punktów. To tylko jeden z aspektów, który sprawia, że miniony sezon był jednym z najbardziej szalonych od lat.
Tegorocznym triumfatorem ligi został Lech Poznań, który po sukcesie w poprzednim sezonie obronił mistrzowski tytuł. Podopieczni trenera Nielsa Frederiksena z bilansem 16 zwycięstw, 12 remisów i 6 porażek zapewnili sobie trofeum w 33. kolejce, pokonując na wyjeździe 3:1 Radomiaka Radom. To właśnie Kolejorz, wspólnie z Lechią Gdańsk, najczęściej pokonywał bramkarzy rywali – 62 gole. Na koniec jego przewaga nad drugim Górnikiem Zabrze wyniosła 4 punkty.
Duży wpływ na sukces miała seria 9 meczów z rzędu bez porażki (6 zwycięstw i 3 remisy), która trwała aż do ostatniej kolejki, w której Lech dołożył remis 2:2 z Wisłą Płock. Ponadto Kolejorz jako jedyna drużyna zdobył bramkę w każdym meczu u siebie w tym sezonie, ale pod względem punktów na własnym stadionie uplasował się dopiero na 10. pozycji – na wyjazdach za to punktował najlepiej, 9-krotnie wygrywając, notując 5 remisów i 3 przegrane.
Drużyna z Poznania już po raz 10. w historii sięgnęła po mistrzowski tytuł. To 5. zespół z dwucyfrowym wynikiem w naszej lidze. To również 5. mistrzostwo Lecha w XXI wieku – po raz pierwszy w tym stuleciu udało mu się je obronić. Patrząc szerzej, Poznanianie wywalczyli podium 10-krotnie w 14 ostatnich sezonach – 4x złoto, 3x srebro, 3x brąz.
Minione rozgrywki były także szczególnie udane dla klubów z województwa śląskiego. Górnik Zabrze w ostatnim spotkaniu sezonu rozbił 6:2 Radomiaka Radom i zapewnił sobie tytuł wicemistrza Polski, mając na koncie identyczną liczbę punktów co trzecia Jagiellonia Białystok. Zabrzanie wygrali tyle samo starć co Lech (16), 8-krotnie zremisowali i doznali 10 porażek. Drużyna trenera Michala Gasparika zdominowała ligę w liczbie punktów u siebie – 34 (11 zwycięstw, 1 remis i 5 przegranych). Na uwagę zasługuje fakt, że kiedy Górnik wychodził na prowadzenie w tym sezonie, to nie przegrał meczu.
Poprzednio Zabrze znajdowało się w najlepszej dwójce ligi w sezonie 1990/1991. Wcześniej dłuższą przerwę między dwoma sezonami w TOP-2 mistrzostw Polski miała Polonia Warszawa (1946-1998).
To duże osiągnięcie trenera Michala Gasparika, którego podopieczni będą rywalizować w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Były zawodnik Górnika ma na swoim koncie serię 6 sezonów z rzędu w czołowej trójce ligi krajowej ze swoją drużyną, wcześniej stawał na podium w swoim rodzimym kraju: 2020/2021-2024/2025 – 5x 3. miejsce.
Najstarszym zawodnikiem z pola w historii Ekstraklasy został Lukas Podolski. Legenda zabrzańskiego zespołu wystąpiła na murawie w wieku 40 lat i 353 dni. Poprzedni rekord należał do Piotra Reissa – 40 lat 347 dni. Mistrz świata zmienił w 69. minucie meczu z Radomiakiem Sondre Lisetha.
Do europejskich pucharów awansowały kolejne dwie ekipy z województwa śląskiego. Tuż za plecami Jagiellonii Białystok, która 3. sezon z rzędu zakończyła rozgrywki na podium, sięgając dziś po brązowy medal (ogółem to już jej 6. raz w historii na podium), uplasował się Raków Częstochowa. To 5. krążek Medalików w 6 ostatnich sezonach. Rakowowi zabrakło do Dumy Podlasia 1 punktu.
Czołówka była bardzo wyrównana, a 5 punktów mniej od Częstochowy uzbierali gracze GKS Katowice. Katowiczanie pierwszy raz od sezonu 2002/2003 znaleźli się w najlepszej piątce ligi. Ogromny udział w tym miał Bartosz Nowak – najlepszy asystent tej edycji PKO Bank Polski Ekstraklasy (12).
O włos od kwalifikacji do europejskich pucharów byli Legia Warszawa i KGHM Zagłębie Lubin. W przypadku porażki Katowic to Wojskowi zagraliby w Europie – finalnie mieli stratę 1 punktu do GKS-u. Miedziowi zaś po porażce z Jagiellonią Białystok zakończyli zmagania, mając na swoim koncie 48 punktów.
Rzutem na taśmę naszą ligę opuszcza Lechia Gdańsk. Ekipa trenera Johna Carvera, razem z Lechem Poznań, zdobyła najwięcej bramek w rozgrywkach, co najlepiej obrazuje, że był to sezon pełen kontrastów. Jednocześnie to właśnie ona straciła najwięcej goli (65). Przegrana z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza sprawiła, że Gdańszczanie zostali do końca sezonu z liczbą 38 punktów – o 3 mniej od bezpiecznego Piasta Gliwice. To 6. spadek Lechistów w historii.
Wraz z Lechią szeregi PKO Bank Polski Ekstraklasy opuszcza Arka Gdynia, która spadła po meczu ze… Słoniami. Ostatnia ekipa w tabeli pociągnęła za sobą dwóch pozostałych spadkowiczów. Zespół z Gdyni wraca do Betclic 1. Ligi po roku gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym – podobnie jak Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Poprzedni raz dwóch beniaminków spadło z Ekstraklasy w sezonie 2023/2024 (ŁKS Łódź i Ruch Chorzów).
Najlepszy rezultat z beniaminków zanotowała Wisła Płock. Żołnierze trenera Mariusza Misiury znaleźli się na zupełnie przeciwnym biegunie, będąc blisko strefy pucharowej. Dorobek Nafciarzy to 12 wygranych, 10 remisów oraz 12 przegranych.
Do samego końca trwała walka o koronę króla strzelców. W rywalizacji uczestniczyli Tomas Bobcek z Lechii Gdańsk i Karol Czubak z Motoru Lublin. Ostatecznie lepszy okazał się ten, który trafił do siatki w 34. kolejce – czeski snajper z Gdańska popisał się dubletem przeciwko przeciwnikom z Niecieczy i, na osłodę spadku, sięgnął po tytuł najlepszego strzelca rozgrywek. Jego łączna liczba bramek zatrzymała się na 20. 18 goli strzelił Czubak, po 16 Jonatan Braut Brunes i Mikael Ishak. Z dorobkiem 13 bramek sezon zakończył Jesus Imaz – Hiszpan, który po kwietniowym spotkaniu z Arką Gdynia i ustrzelonym dublecie stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Ekstraklasy.
Na osobne podkreślenie zasługuje też frekwencja – w 34. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy udało się przekroczyć barierę 4 milionów kibiców na trybunach. Sezon 2025/2026 ponownie pokazał, że Ekstraklasa to nie tylko emocje na boisku, ale też pełne stadiony, coraz większe zainteresowanie ligą i atmosfera, która buduje rangę rozgrywek. Pełne trybuny, nieprzewidywalna walka o mistrzostwo, puchary i utrzymanie, rekordy indywidualne oraz rozstrzygnięcia do ostatnich minut – to wszystko złożyło się na sezon kompletny. Efektowny, nieprzewidywalny, pełen historii i bohaterów. Po prostu: jeden z najlepszych sezonów naszej ligi w ostatnich latach.
Zwycięstwa gospodarzy: 138
Zwycięstwa gości: 83
Remisy: 85
Punkty gospodarze vs goście: 499 vs 334
Liczba goli: 837
Gole gospodarzy: 482
Gole gości: 355
Średnia goli na mecz: 2,74
Strzelcy goli: 256
Dublety: 56
Hat-tricki: 4
Żółte kartki (dla zawodników): 1230
Czerwone kartki (dla zawodników): 44
Rzuty karne / strzelone: 88/70
Najwięcej punktów u siebie: Górnik Zabrze (34)
Najwięcej punktów na wyjeździe: Lech Poznań (32)
Najwięcej zwycięstw: Lech Poznań, Górnik Zabrze, Raków Częstochowa (po 16)
Najwięcej remisów: Cracovia (15)
Najwięcej porażek: Bruk-Bet Termalica Nieciecza (18)
Najwyższe posiadanie piłki: Jagiellonia Białystok (58%)
Najwięcej goli: Lech Poznań i Lechia Gdańsk (po 62)
Najwięcej goli straconych: Lechia Gdańsk i Bruk-Bet Termalica Nieciecza (po 65)
Najlepsza różnica bramek: Lech Poznań (17)
Najwyższy wskaźnik goli oczekiwanych: Lech Poznań (64,34)
Najwięcej oczekiwanych goli na mecz: Lech Poznań (1,89)
Najwyższy wskaźnik oczekiwanych straconych goli: Bruk-Bet Termalica Nieciecza (58,37)
Najwięcej strzałów na mecz: Lech Poznań (12)
Najwięcej strzałów celnych na mecz: Lech Poznań (5,94)
Najwięcej fauli: Legia Warszawa (491)
Najczęściej faulowani: Raków Częstochowa (493)
Największy dystans pokonany na mecz: Lech Poznań (114,56)
Najwięcej żółtych kartek: Radomiak Radom (87)
Najwięcej czerwonych kartek: Piast Gliwice (5)

