Raków Częstochowa w ostatnich minutach spotkania uratował remis w Lublinie za sprawą gola Jonatana Brauta Brunesa.
W starciach Motoru z Rakowem padają 2 bramki lub 0 – dotychczasowe wyniki prezentowały się następująco: 2:0, 2:2, 2:0. W niedzielę kibice również zobaczyli taką liczbę goli, ale w innej konfiguracji. W drugiej połowie prowadzenie gospodarzom dał Mbaye Ndiaye. Na trafienie popularnego „Jacka” odpowiedział w samej końcówce Jonatan Braut Brunes, który wykorzystał rzut karny podyktowany dla drużyny trenera Łukasza Tomczyka.
MOTOR LUBLIN 1:1 RAKÓW CZĘSTOCHOWA
NDIAYE – BRAUT BRUNES
