Trenerzy drużyn PKO Bank Polski Ekstraklasy po ostatnich ligowych zmaganiach. Ciekawych przemyśleń nie brakowało!
Szczerość Daniela Myśliwca, trenera Piasta Gliwice:
Dobry mecz. Nie ukrywam, że był taki moment, w którym myślałem, że jestem w stanie go zepsuć. Na szczęście mam dobrych piłkarzy, oni to naprawili. Mówiąc całkiem serio, trochę nie wiem, jak to podsumować, żeby było to pełne, więc powiem to, co powiedziałem w szatni. W takich dobrych momentach, po dobrych meczach dawaliśmy z siebie tylko 95%, dlatego w meczach, które powinniśmy wygrać, przegrywaliśmy. Ciężko jest zagrać lepszy mecz niż ostatni, ale wiem, że moi piłkarze spróbują. Nie pomyliłem się.
Druga kwestia jest taka, że pomimo naszej radości i tego, jak się zaprezentowaliśmy, abstrahując już od wyniku, bo był bardzo dobry, ten sposób, w jaki graliśmy, był jeszcze lepszy. To jest najtrudniejsza część mojej pracy. Paradoksalnie podczas trudniejszych momentów, porażek, jest czasami trochę łatwiej, bo szuka się rozwiązań i łatwiej podejmować decyzje.
Ja mam grupę kapitalnych ludzi i mogę wybrać tylko jedenastu. Niektórzy, którzy pracują bardzo, bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć, wybitnie, to nie weszli dzisiaj nawet na boisko. To jest coś, co spędza mi sen z powiek, bo wiem, że niektórych powinienem docenić bardziej, ale tego nie zrobiłem. To jest we mnie.
Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec o „klątwie 1. miejsca”:
Musimy wrócić do pracy, przed nami bardzo trudny mecz. Patrząc na naszą historię mam wrażenie, że w takich meczach, w takich momentach czasami jest łatwiej. Nie wiem dlaczego, ale można tak na to popatrzeć. Pierwsze miejsce w tabeli jest dla nas jakieś przeklęte w tym sezonie. Co nie wyjdziemy na nie, czy my czy poprzez wyniki innych zespołów, to nie potrafimy wygrać spotkania. To martwi, ale liga jest w tym roku szalona. Trzeba grać do końca o wszystko. Teraz musimy skupić się na dobrym przepracowaniu tego okresu i wygranej z Lechem.
Trener Wisły Płock Mariusz Misiura o najlepszym jego zdaniem zespole w Polsce:
Ogromne gratulacje dla naszej drużyny, bo dokonała dziś czegoś wielkiego, wygrywając z najlepszym zespołem w Polsce. Mówiąc najlepszy zespół w Polsce, mam na myśli atmosferę, jaką wszyscy tu tworzycie, a zachowanie kibiców po meczu i wsparcie dla trenera oraz drużyny pokazuje, jak dużą i mądrą grupą jesteście. Jeszcze raz gratuluję swoim piłkarzom, sztabowi, zarządowi, wszystkim pracownikom klubu. Podnieść się z takiej sytuacji, gdzie szybko straciliśmy bramkę i zagrać chyba najlepszą pierwszą połowę w sezonie, to duża sztuka. W drugiej staraliśmy się już tylko bronić, dlatego gratulacje za to, ile serca zostawiliśmy dziś na boisku, patrząc też na to, ilu zawodników nie mogło dziś zagrać. Szacunek.
Szkoleniowiec Korony Kielce Jacek Zieliński o najlepszym prezencie, jaki mógł dostać na urodziny:
To bardzo ważne zwycięstwo i bardzo ważny mecz w naszym wykonaniu, taki mecz na przełamanie. Było w nim sporo fragmentów stylu, który prezentowaliśmy w wielu spotkaniach rundy jesiennej. Sporo, ale nie wszystko, bo jeszcze nam czegoś brakuje. Dla mnie to też ważne, bo w dniu moich urodzin zespół zrobił mi najlepszy prezent, jaki mógł zrobić, i to jest bardzo fajne. Ten mecz ważył dużo i takie życzenia przyjmuję.
Trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Marcin Brosz o tym, czym jest piłka nożna:
Brakowało nam zmiany strony podczas budowania akcji. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie jest proste, bo Lech bardzo dobrze zamyka grę w bocznych sektorach, ale każda wymiana trzech-czterech podań dawała nam szansę na budowę akcji, otwarcie gry, przeniesienie jej w inny sektor. Tego nam zabrakło. Zespół Lecha robił to zdecydowanie lepiej i zawodnicy byli bardziej mobilni. My się staraliśmy, natomiast samo staranie to jest za mało i tego nam zdecydowanie brakło. My bardzo lubimy pojedynki, wygrywanie pojedynków „jeden na jeden”… piłka to zresztą po prostu jest wygrywanie pojedynków w każdym sektorze. Musisz wygrać pojedynek bezpośredni, bo wtedy robisz przewagę – czy to w bocznym sektorze, czy to w centralnym. To by nam dawało szansę. Namawiam do tego zawodników, ale tego nam zbrakło.
