PKO Ekstraklasa

PKO BP Ekstraklasa Blog

Wypowiedzi Warte Wyróżnienia – po 26. kolejce

Autor:Rafał Lipski,
środa, 25.03.2026

Trenerzy drużyn PKO Bank Polski Ekstraklasy po ostatnich ligowych zmaganiach. Ciekawych przemyśleń nie brakowało!

fantasy ekstraklasa

Szczerość Daniela Myśliwca, trenera Piasta Gliwice:

Dobry mecz. Nie ukrywam, że był taki moment, w którym myślałem, że jestem w stanie go zepsuć. Na szczęście mam dobrych piłkarzy, oni to naprawili. Mówiąc całkiem serio, trochę nie wiem, jak to podsumować, żeby było to pełne, więc powiem to, co powiedziałem w szatni. W takich dobrych momentach, po dobrych meczach dawaliśmy z siebie tylko 95%, dlatego w meczach, które powinniśmy wygrać, przegrywaliśmy. Ciężko jest zagrać lepszy mecz niż ostatni, ale wiem, że moi piłkarze spróbują. Nie pomyliłem się.

Druga kwestia jest taka, że pomimo naszej radości i tego, jak się zaprezentowaliśmy, abstrahując już od wyniku, bo był bardzo dobry, ten sposób, w jaki graliśmy, był jeszcze lepszy. To jest najtrudniejsza część mojej pracy. Paradoksalnie podczas trudniejszych momentów, porażek, jest czasami trochę łatwiej, bo szuka się rozwiązań i łatwiej podejmować decyzje.

Ja mam grupę kapitalnych ludzi i mogę wybrać tylko jedenastu. Niektórzy, którzy pracują bardzo, bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć, wybitnie, to nie weszli dzisiaj nawet na boisko. To jest coś, co spędza mi sen z powiek, bo wiem, że niektórych powinienem docenić bardziej, ale tego nie zrobiłem. To jest we mnie.

Źródło: Piast Gliwice

Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec o „klątwie 1. miejsca”:

Musimy wrócić do pracy, przed nami bardzo trudny mecz. Patrząc na naszą historię mam wrażenie, że w takich meczach, w takich momentach czasami jest łatwiej. Nie wiem dlaczego, ale można tak na to popatrzeć. Pierwsze miejsce w tabeli jest dla nas jakieś przeklęte w tym sezonie. Co nie wyjdziemy na nie, czy my czy poprzez wyniki innych zespołów, to nie potrafimy wygrać spotkania. To martwi, ale liga jest w tym roku szalona. Trzeba grać do końca o wszystko. Teraz musimy skupić się na dobrym przepracowaniu tego okresu i wygranej z Lechem.

Źródło: Jagiellonia Białystok

Trener Wisły Płock Mariusz Misiura o najlepszym jego zdaniem zespole w Polsce:

Ogromne gratulacje dla naszej drużyny, bo dokonała dziś czegoś wielkiego, wygrywając z najlepszym zespołem w Polsce. Mówiąc najlepszy zespół w Polsce, mam na myśli atmosferę, jaką wszyscy tu tworzycie, a zachowanie kibiców po meczu i wsparcie dla trenera oraz drużyny pokazuje, jak dużą i mądrą grupą jesteście. Jeszcze raz gratuluję swoim piłkarzom, sztabowi, zarządowi, wszystkim pracownikom klubu. Podnieść się z takiej sytuacji, gdzie szybko straciliśmy bramkę i zagrać chyba najlepszą pierwszą połowę w sezonie, to duża sztuka. W drugiej staraliśmy się już tylko bronić, dlatego gratulacje za to, ile serca zostawiliśmy dziś na boisku, patrząc też na to, ilu zawodników nie mogło dziś zagrać. Szacunek.

Źródło: Wisła Płock

Szkoleniowiec Korony Kielce Jacek Zieliński o najlepszym prezencie, jaki mógł dostać na urodziny:

To bardzo ważne zwycięstwo i bardzo ważny mecz w naszym wykonaniu, taki mecz na przełamanie. Było w nim sporo fragmentów stylu, który prezentowaliśmy w wielu spotkaniach rundy jesiennej. Sporo, ale nie wszystko, bo jeszcze nam czegoś brakuje. Dla mnie to też ważne, bo w dniu moich urodzin zespół zrobił mi najlepszy prezent, jaki mógł zrobić, i to jest bardzo fajne. Ten mecz ważył dużo i takie życzenia przyjmuję.

Źródło: Korona Kielce

Trener Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Marcin Brosz o tym, czym jest piłka nożna:

Brakowało nam zmiany strony podczas budowania akcji. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie jest proste, bo Lech bardzo dobrze zamyka grę w bocznych sektorach, ale każda wymiana trzech-czterech podań dawała nam szansę na budowę akcji, otwarcie gry, przeniesienie jej w inny sektor. Tego nam zabrakło. Zespół Lecha robił to zdecydowanie lepiej i zawodnicy byli bardziej mobilni. My się staraliśmy, natomiast samo staranie to jest za mało i tego nam zdecydowanie brakło. My bardzo lubimy pojedynki, wygrywanie pojedynków „jeden na jeden”… piłka to zresztą po prostu jest wygrywanie pojedynków w każdym sektorze. Musisz wygrać pojedynek bezpośredni, bo wtedy robisz przewagę – czy to w bocznym sektorze, czy to w centralnym. To by nam dawało szansę. Namawiam do tego zawodników, ale tego nam zbrakło.

Źródło: Bruk-Bet Termalica Nieciecza