PKO Ekstraklasa

PKO BP Ekstraklasa Blog

COŚ EKSTRA O... KAROL CZUBAK (MOTOR LUBLIN)

Autor:Wojciech Bajak,
piątek, 20.03.2026

Karol Czubak (Motor Lublin) awansował po poprzedniej kolejce na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców sezonu. Dziś jest on też kolejnym bohaterem cyklu "Coś Ekstra o...".

fantasy ekstraklasa

BELGIA PRZED POLSKĄ

Nietypowa jest ścieżka kariery Karola Czubaka. Po zdobyciu tytułu króla strzelców w 1. Lidze odszedł wszak zimą z bijącej się o awans Arki Gdynia do Belgii - do Kortrijk KV. W ten sposób wcześniej zadebiutował w najwyższych rozgrywkach tamtego kraju niż w rodzinnej Polsce. Wśród polskich zawodników obecnie występujących w elicie tak potoczyły się losy tylko Wiktora Bogacza (USA przed Polską), Mateusza Kowalczyka (Dania przed Polską), Dawida Kurminowskiego (Słowacja i Dania przed Polską). Gdyby Czubak wywalczył koronę, to stałby się pierwszym krajowym graczem z takim sukcesem w swojej premierowej edycji po powrocie z zagranicy od 1998/1999, gdy najlepszym strzelcem elity był Tomasz Frankowski.

JUŻ JAK "DIABEŁ". BĘDZIE JAK "LEWY"?

W 1. Lidze Karol Czubak był najlepszym snajperem rozgrywek 2022/2023. Stał się wtedy trzecim zawodnikiem z takim dokonaniem w barwach Arki Gdynia. Poprzedzili go tylko dwaj medaliści... mistrzostw świata! W kampanii 1971/1972 triumfował wszak Andrzej Szarmach. Między "Diabłem", a obecnym graczem Motoru Lublin na liście figuruje zaś jeszcze Janusz Kupcewicz za zmagania 1975/1976. Gdyby "Czubi" dołożył do kolekcji także koronę z Ekstraklasy byłby zaś 6. zawodnikiem z takim sukcesem w dwóch najwyższych ligach w Polsce. Dokonali tego wcześniej: Marian Norkowski (3x na II poziomie rozgrywkowym, 1x Ekstraklasa), Stanisław Hachorek (po 1x), Mariusz Śrutwa (po 1x), Grzegorz Piechna (po 1x), Robert Lewandowski (po 1x) i Igor Angulo (po 1x).

RĘKAWICA RZUCONA BOBCKOWI

A Karol Czubak ma poważne szanse na koronę króla strzelców. W starciu z Jagiellonią Białystok, rozgrywanym 14 grudnia 2025 roku strzelił swojego 10. gola w tym sezonie. Dzięki temu stał się pierwszym Polakiem z dwucyfrowym dorobkiem bramkowym od Jarosława Niezgody w rozgrywkach 2019/2020. W poprzedniej edycji na premierowego zawodnika z takim wynikiem trzeba było czekać aż do 32. tury rywalizacji. Na tym jednak snajper Motoru Lublin nie poprzestał. Po 25. serii spotkań wspiął się na szczyt klasyfikacji strzelców PKO Bank Polski Ekstraklasy, ex aequo z Tomasem Bobckiem. Od Bartosza Śpiączki w 20. kolejce 2021/2022 nie było polskiego gracza na 1. miejscu w tym zestawieniu po przerwie zimowej. I - znów oddając się "gdybologii" - jeśli utrzymałby takie tempo strzeleckie, może zostać pierwszym Polakiem z koroną od Marcina Robaka 2016/2017 i pierwszym Polakiem z koroną w debiutanckim sezonie od Grzegorza Piechny 2005/2006.

W ELICIE DEBIUTANTÓW

Jako, że mowa o debiutancie - dobrze jest zestawić jego osiągnięcie z innymi "pierwszoroczniakami". W tej edycji oczywiście nikt z takich graczy nie wytrzymuje porównania z Karolem Czubakiem. W poprzedniej odsłonie dopiero w 26. kolejce udało się pierwszemu debiutantowi zdobyć dwucyfrowy wynik. Poprzednio szybciej niż teraz "Czubi" (16. mecz) dokonali tego zaś Igor Angulo (w 7. meczu) i Carlitos (w 14. meczu) w 2017/2018. Już po poprzedniej odsłonie wyrównał zaś najlepszy wynik strzelecki z grona takich piłkarzy w pierwszym sezonie (Jonatan Braut Brunes 2024/2025) w edycjach 2018/2019 - 2025/2026. By znaleźć bardziej okazałe dokonania, należy się cofnąć do 2017/2018 i takich postaci jak: Carlitos (24), Igor Angulo (23) i Christian Gytkjaer (19), Z polskich graczy w XXI wieku powyżej tego progu znalazł się zaś tylko Grzegorz Piechna 2005/2006 (21). Do etapu czternastu bramek w tym okresie przed Czubakiem udało się natomiast oprócz słynnego "Kiełbasy" dotrzeć jeszcze tylko: Robertowi Lewandowskiemu (2008/2009) i Jackowi Ziarkowskiemu (2002/2003).

NASTĘPCA...?

Skoro już w paru miejscach przywołano postać Roberta Lewandowskiego, to warto odnieść do niego dokonania Karola Czubaka w ich premierowych sezonach w Ekstraklasie. Napastnik Motoru Lublin strzelił pięć goli w pierwszych dziewięciu meczach. "Lewemu" zajęło to pięć spotkań. Ale już gdyby porównać ich dorobek po premierowych dziesięciu starciach, wtedy lepiej wypada "Czubi" z dorobkiem siedmiu trafień przy sześciu u "konkurenta". Obecny gracz szybciej osiągnął także "dwucyfrówkę" w porównaniu ze snajperem FC Barcelony (16 przy 19 meczach). Rekordzista reprezentacji Polski pierwszą edycję zakończył z czternastoma golami. Ostatni z nich padł w jego 28. meczu. Czubak taki sam dorobek osiągnął w 23 starciach. Porównując minuty potrzebne do trafienia - nazwisko zawodnik lubelskiego klubu gości na liście strzelców prawie co 127 minut, u "Lewego" było to 173 minuty.