PKO Ekstraklasa

PKO BP Ekstraklasa Blog

Wypowiedzi Warte Wyróżnienia – po 21. kolejce

Autor:Rafał Lipski,
środa, 18.02.2026

Jak smakuje wygrana? Czy każdy wynik odzwierciedla przebieg meczu? Jakie plany związane ze swoim klubem ma kapitan Górnika Zabrze? Zapraszamy do lektury najciekawszych wypowiedzi po 21. kolejce rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy.

fantasy ekstraklasa

Trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec o tym, że nie każde 0:0 to nudny mecz:

Ciężko mi powiedzieć, czy był najnudniejszy. Nie wydawało mi się tak z boku. Z perspektywy wyniku pewnie tak, ale ja jako trener jestem daleki od tego, żeby oceniać spotkanie przez pryzmat wyniku. Nie każde 0:0 jest nudnym 0:0. Nie każde 4:4 jest fajnym 4:4 dla trenera. Pewnie fajnym dla kibica, bo pada 8 bramek, ale jeżeli ktoś strzela nam 4 bramki, załóżmy, to pewnie jakieś błędy popełniliśmy. Myślę, że dzisiaj wieloma fragmentami ten mecz był dobry – intensywny, otwarty z dwóch stron, dwa zespoły chciały dążyć do inicjatywy, atakować, grać wysoko pressingiem. To też nie było tak, że nie stworzyliśmy sobie sytuacji – po prostu dzisiaj tych sytuacji nie zamienialiśmy na bramki, stąd też pewnie taka optyka i bardziej stereotypowe myślenie, że 0:0 to nudny mecz. Nie miałem takiego wrażenia dzisiaj, stojąc przy linii.

Źródło: www.jagiellonia.pl

Szkoleniowiec Pogoni Szczecin Thomas Thomasberg o tym, jak smakuje zwycięstwo:

Po pierwsze dobrze jest znowu wygrać. To uczucie jest świetne. Trochę nam go brakowało ostatnio. Z tym zwycięstwem i mindsetem idziemy w kolejny tydzień i będziemy przygotowywać się do kolejnego meczu. Myślę, że dzisiaj zagraliśmy w porządku. Kreowaliśmy dobrą liczbę sytuacji, ale możemy być w tym lepsi. Kluczowa była praca w defensywie i to pozwoliło nam wygrać. Dzisiejszy poziom walki i pracy w defensywie powinien być dla nas wyznacznikiem na kolejne mecze. Arka miała jedną dogodną sytuację, a poza tym broniliśmy się bardzo dobrze. Nasi ofensywni piłkarze stworzyli dobrą liczbę okazji. Walczyliśmy, staraliśmy się wygrywać pojedynki. Dobrze było to widzieć tydzień po tygodniu i musimy to kontynuować.

Ważne też, że zachowaliśmy czyste konto. Gdy nie tracisz bramki, to zdecydowanie łatwiej jest wygrać mecz. To zasługa nie tylko bramkarza i obrońców, ale całej drużyny, która rozpoczęła mecz i tych piłkarzy, którzy pojawili się z ławki. Takiego ducha walki jak dziś oczekuję też w przyszłości, bo w tej lidze jest wręcz niezbędne, aby tak walczyć.

Źródło: pogonszczecin.pl

Trener Piasta Gliwice Daniel Myśliwiec na temat tego, że piłka czasem bywa niesprawiedliwa:

Wynik idzie w świat. Paradoks wyniku jest taki, że nie mam poczucia, że odzwierciedlał do momentu, kiedy poszliśmy „all in”. Chronologicznie – bardzo dobry początek w naszym wykonaniu. Trzy sytuacje po stałych fragmentach. Pomimo tego, pomiędzy poszczególnymi naszymi sytuacjami, po dobrym pressingu oddajemy piłkę rywalowi, który odnotowuje bardzo dobre uderzenie. Za chwilę rywal poprawia. Trzeba bardzo docenić kunszt strzelecki rywali, ale z przebiegu pierwszej połowy to, jak wydawało się wszystkim dziwne, że w poprzednim naszym meczu wygraliśmy 1:0 pomimo większej liczby sytuacji rywala, tak tutaj można powiedzieć, że sytuacja się odwróciła. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to najsłabszy wynik, odkąd mam przyjemność i zaszczyt prowadzić drużynę Piasta Gliwice, ale na pewno nie był to najsłabszy mecz. Stąd mam takie poczucie, że piłka bywa bardzo niesprawiedliwa, co nie zmienia faktu, że gratuluję gospodarzom zwycięstwa. Coś, co na pewno chciałbym, żeby z nami zostało, to fakt, że gramy na terenie mistrza Polski, przegrywamy 0:2, a po mojej drużynie nie widać tego, że zwątpiła w to, że jesteśmy w stanie odwrócić losy spotkania. Te momenty, w których odbieraliśmy piłkę wysoko, momenty, w których atakowaliśmy i kreowaliśmy sytuacje w II połowie, to myślę, że moi piłkarze zasługują za to na uznanie. Jeżeli będziemy z taką energią rozpoczynać mecze, bez momentów zwątpienia i rozpędzania się po jakichś niepowodzeniach, to myślę, że będziemy cieszyć naszych kibiców jeszcze niejednym zwycięstwem. Dzisiaj zbieramy się i nie możemy doczekać się kolejnego spotkania.

Źródło: piast-gliwice.eu

Kapitan Górnika Zabrze Erik Janza o swoim 200. spotkaniu ligowym w barwach Górnika Zabrze:

Jestem dumny z 200 meczów ligowych w Górniku. Niemniej zabrakło kropki nad „i” w tym meczu. Myślę, że zagraliśmy dobry mecz. Szkoda, że straciliśmy bramkę, bo przygotowaliśmy się, że tak rywal zagra. W pierwszym meczu z nimi tak samo było. Kontrolowaliśmy grę, na końcu było trochę chaosu. Szkoda, bo w pierwszej połowie mieliśmy dużo sytuacji. Na pewno nie liczyłem, że zagram aż tyle w Górniku. To jednak nie koniec. Liczę na coś wielkiego w Górniku, jak nie w tym, to w kolejnych sezonach. Jestem tu, zostaję tu, bo wierzę w ten klub.

Źródło: www.gornikzabrze.pl

Szkoleniowiec Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Marcin Brosz o dziewiątce, jakiej szukał jego zespół:

Jeśli chodzi o Ivana Durdova, to nie możemy oceniać piłkarza po paru minutach gry – i to jeszcze w tak trudnych meczach, gdzie naszym celem jest walka o każdy metr boiska. On zdaje sobie sprawę, po co tu przychodził i stara się naprawdę bardzo szybko wkomponować w zespół. W każdym treningu to widzę. Cały czas dopytuje, jak może bardziej pomagać.

To jest taka dziewiątka, jakiej szukaliśmy. To silny zawodnik, który dobrze się czuje w tłoku. On na pewno da nam bramki, dzisiaj w dwóch sytuacjach już niedużo mu brakowało. Był w walce, co jest dla mnie ważne. Oczywiście powinien wygrać te sytuacje – i wtedy mówilibyśmy może o innym stanie rzeczy – ale on tam jest. To daje prognostyk, że za chwilę da nam coś więcej. Potrafi dobrze zgrywać, gra rewelacyjnie w powietrzu – co jest dla nas ważne, patrząc pod kątem naszego sposobu gry. Jest też alternatywą, której do tej pory kompletnie nie mieliśmy. Kamil czuje rywalizację, i wpływa to na niego pozytywnie. Całościowo liczba tych wartości dodanych na pewno jest korzystna dla zespołu.

Źródło: termalica.brukbet.com