Raków Częstochowa w rywalizacji z Arką Gdynia w 17. kolejce strzelił trzy gole po strzałach zza pola karnego. Od maja 2024 roku nie udało się to żadnej drużynie w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
Już w 10. minucie po strzale z około 25 metrów, którą wyceniono na mniej niż 0,02 xG, prowadzenie dla Rakowa Częstochowa w starciu z Arką Gdynia uzyskał Lamine Diaby-Fadiga. Tuż przed końcem I połowy podwyższyli Michael Ameyaw (bezpośrednio z rzutu wolnego) oraz Jonatan Braut Brunes. Każda z tych piłek została zagrana zza pola karnego. Medaliki są pierwszą drużyną, która zdołała w ten sposób uzyskać trzy bramki w jednym spotkaniu od 20 maja 2024 roku. Wówczas dokonali tego zawodnicy ŁKS Łódź przeciwko Stali Mielec. Tak jak częstochowianie uczynili to jeszcze przed przerwą.
Na wyjeździe natomiast poprzednio taki wyczyn zanotowała Pogoń Szczecin 19 maja 2018 roku w rywalizacji z Cracovią. Raków stał się też jedyną drużyną w edycjach 2017/2018 - 2025/2026, która więcej niż raz trafiała trzy razy spoza "16". Tak samo skuteczni w tej strefie okazali się wszak też w marcu 2024 roku przeciwko Lechowi Poznań. Oprócz dwóch takich meczów na koncie Medalików, a także pojedynczych u ŁKS i Pogoni, trzy trafienia zza pola karnego przeciwników uzyskiwali w tym okresie jeszcze: KGHM Zagłębie Lubin z Górnikiem Łęczna 2021/2022, Śląsk Wrocław z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2020/2021 i Piast Gliwice z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2017/2018. To oznacza, że zdarzało się to raz na... 357 spotkań!
